Andrzej Smirnow, były poseł Platformy Obywatelskiej (PO), wstąpił do Prawa i Sprawiedliwości (PIS). Polityk, którzy przejął mandat w Sejmie po wysłanym do europarlamentu Dariuszu Rosatim, uzasadnił przyjęcie opozycyjnych barw klubowych złym mechanizmem funkcjonowania partii, która sprawuje obecnie rządy w Polsce.
Na konferencji prasowej Andrzej Smirnow, występując wraz z szefem klubu PIS Mariuszem Błaszczakiem, wyjaśniał dziennikarzom motywy wstąpienia do partii Jarosława Kaczyńskiego. Opowiadał, że kiedy zapisywał się do PO, była to zupełnie inna partia od tej, której przewodniczy aktualnie Ewa Kopacz. Jego zdaniem ugrupowanie, które popiera obecny gabinet rządowy, to partia bezideowa, wodzowska i pozbawiona realnego programu. Według niego kierownictwo największej w Sejmie partii narzuca swoim posłom żelazną dyscyplinę.
W rozmowie z przedstawicielami mediów Mariusz Błaszczak chwalił dotychczasową działalność polityczną Smirnowa, który współtworzył tzw. pierwszą Solidarność na Mazowszu i był zaangażowanym politykiem Porozumienia Centrum - pierwszej partii założonej przez Jarosława Kaczyńskiego. Przypomniał, że PIS wystawił go kiedyś jako kandydata na marszałka Sejmu.
W ostatnich wyborach Andrzej Smirnow nie został wybrany do Sejmu, jednak zasiadł w jego ławach w czerwcu ubiegłego roku, gdy miejsce zwolnił mu Dariusz Rosati, który został europosłem. W niedługim czasie polityk wystąpił z PO, po czym został usunięty z jej klubu parlamentarnego, gdy zaczął otwarcie sympatyzować z opozycją związaną z PIS.
Źródło: Dziennik.pl

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz